W dalekim mieście
dziewczęta kołyszą spódnicami
całują się z chłopcami
w bramach
W dalekim mieście
na dachu domu
przed którym mnie całowałeś
rośnie żółty rozchodnik
W dalekim mieście
na cmentarzu
blaszane litery
dzwonią twoje imię
Taka jesteś ładna
i zwyczajna
jakbyś nigdy nie była
Wieżą z Kości Słoniowej
Królową Męczenników
Panną Czcigodną
ale prostą dziewczyną
która wróciła
przed chwilą
z wiadrem wody
od studni
a teraz niesie
gołego malca
żeby go wykąpać
w drewnianej balii