To jest
dziura w płocie
przez nią przechodzi się
na drugą stronę
świata
gdzie dzieci Cyganów
noszą na gołych plecach
słońca
a Cyganka
Matka Boska w stu spódnicach
rozdaje
pieczone kartofle
To są ręce
które biją
za przechodzenie
na drugą stronę
świata
Belko
na strychu
ukryj
Nietoperzu
który masz uszy
czuwaj
Kiedy się urodzi
nie będzie uciekać
pod opiekę nietoperza
Powiem
To jest
dziura w płocie
przez nią przejdziesz
na drugą stronę
świata
Mówił
Twoja skóra
delikatny puch
pisklęcia
Złote mlecze
moich zmroków
Źródło nocy
źródło ognia
Twoja skóra
śpiewająca
w moich dłoniach
Chciałbym ją
zedrzeć z ciebie
żeby nie widzieć
jak się w nią
zawijasz szczelnie
jak się w niej
ukrywasz