To jest 
dziura w płocie
przez nią przechodzi się
na drugą stronę
świata
gdzie dzieci Cyganów
noszą na gołych plecach
słońca
a Cyganka
Matka Boska w stu spódnicach
rozdaje
pieczone kartofle

To są ręce
które biją
za przechodzenie
na drugą stronę
świata

Belko
na strychu
ukryj

Nietoperzu
który masz uszy
czuwaj

Kiedy się urodzi
nie będzie uciekać
pod opiekę nietoperza

Powiem
To jest
dziura w płocie
przez nią przejdziesz
na drugą stronę
świata


Jest ze mną
zawsze

To on
każe mi odchodzić
od kolorowych i tańczących
i chować się w łódce
na brzegu rzeki

Przez niego
uderzam bezsilnie głową
o szare ściany
i zielony piec

Przed nim
uciekam w nocy
ulicami ciężkimi
jak asfalt

Gdy zobaczysz
że tak biegnę
rzuć mi przez okno
słonecznik
złoty jak serce