Mieszkasz we mnie
jak w zamkniętym koszu
do którego nie mogę
zajrzeć

A przecież to ja
pozwoliłam ci
tam zamieszkać

Stałeś się
niezależny
i nieustępliwy

Proszę
Wyprowadź się
Ciasno mi z tobą
Zostajesz
wbrew mojej woli

Zamieniasz mnie
bez mojego udziału
bez mojej zgody
w pękatą butlę

W nocy
z lękiem dotykam
brzucha

Mówię
nie
Krzyczę
nie

Jesteś
jak powódź
nie do zażegnania

Jak ogień
nie do opanowania

Jak trzęsienie ziemi

Jak słońce


To jest 
dziura w płocie
przez nią przechodzi się
na drugą stronę
świata
gdzie dzieci Cyganów
noszą na gołych plecach
słońca
a Cyganka
Matka Boska w stu spódnicach
rozdaje
pieczone kartofle

To są ręce
które biją
za przechodzenie
na drugą stronę
świata

Belko
na strychu
ukryj

Nietoperzu
który masz uszy
czuwaj

Kiedy się urodzi
nie będzie uciekać
pod opiekę nietoperza

Powiem
To jest
dziura w płocie
przez nią przejdziesz
na drugą stronę
świata