Ukryci głęboko
we fioletowych wrzosach

Splątani ramionami
głośnym oddechem
przestraszyli sarnę

Zdziwiona wilga
przestała gwizdać

Trzmiel
schował dyskretnie głowę
w kieliszku dzwonka

Słońce
nawlekało gorliwie
na żółte nitki promieni
korale jarzębiny

Tylko krasnoludek
wszedł z lornetką
na dach muchomora


To jest 
dziura w płocie
przez nią przechodzi się
na drugą stronę
świata
gdzie dzieci Cyganów
noszą na gołych plecach
słońca
a Cyganka
Matka Boska w stu spódnicach
rozdaje
pieczone kartofle

To są ręce
które biją
za przechodzenie
na drugą stronę
świata

Belko
na strychu
ukryj

Nietoperzu
który masz uszy
czuwaj

Kiedy się urodzi
nie będzie uciekać
pod opiekę nietoperza

Powiem
To jest
dziura w płocie
przez nią przejdziesz
na drugą stronę
świata